Z ostatniej chwili:
Tarson w ćwierćfinałach Intel Extreme Masters!

Stało się dosłownie niemożliwe. Sam nie dawałem dużych szans naszemu rodakowi podczas odbywających się właśnie rozgrywkach Intel Extreme Masters World Challange Gamescom 2010 w Kolonii, Tarson zajął pierwsze miejsce w grupie B, przechodząc do dalszych etapów rozgrywek.

Już w tym momencie nasz rodak zasłużył na nagrodę w wysokości prawie 2 tysięcy złotych. Ale życzymy mu jak najlepszych wyników w dalszych rozgrywkach. Wiadomo, że z grupy A do dalszej fazy przeszli TheLittleOne, który zdobył 9 punktów oraz MadFroG, który przegrał tylko z TheLittleOne. Z grupy Tarsona do kolejnych rozgrywek dostał się również MorroW. Jak będzie to wyglądało dalej? Tego przekonamy się już jutro.

Tymczasem chcielibyśmy zaprosić Was wszystkich do naszej obszernej relacji z rozgrywek Tarsona, którą zamieszczamy poniżej.

Pierwszy mecz został rozegrany na mapie Lost Temple znanej już z pierwszej części, a odświeżonej specjalnie pod tryb multiplayer w Starcraft 2, a przeciwnikiem Tarsona jest Dan „Artosis” Stemkosky, jeden z popularniejszych komentatorów i działaczy eSportowych w USA. Tarson tradycyjnie rozpoczął Terranami i rozpoczął na północnym wschodzie a Artosis Zergami na najdalej wysuniętym punkcie na północy. Nasz rodak już na samym początku szybko poszedł w Koszary i Fabrykę co oznaczało, że będzie szedł w mecha. I tak też się stało co chwilę atakował Artosisa Piekielnikami dokonując olbrzymich strat w jego szeregach jednak w środkowej fazie gry rozgrywka trochę wstrzymała i obaj zawodnicy produkowali coraz mocniejsze jednostki. Tarson postanowił dobudować niewielką ilość Thorów i Czołgów i wraz z Piekielnikami i piechotą postanowił rozpocząć atak na Artosisa. Ten z kolei nie wiedzieć czemu w middle game miał tylko niewielką grupę karakanów i trochę lingów co nie wróżyło nic dobrego. Tarson szybko zmiażdżył obronę Artosisa i było po grze, 1:0 dla naszego rodaka.

Drugi mecz z kolei rozpoczął się na mapie Xel’Naga Caverns. Artosis ponownie zagrał zergami i znalazł się na południowym zachodzie natomiast Tarson ze swoimi Terranami na północnym wschodzie. To co z pewnością zwróciło moją uwagę to bardzo wcześnie wybudowana rafineria, jeszcze przed budową koszar. Oznaczałoby to, że Tarson może chcieć iść w bardziej zaawansowanego mecha lub co najmniej większą grupę maruderów czy kosiarzy. Nie minęło zbyt wiele czasu, a Tarson już zaczął atakować Artosisa kilkoma kosiarzami. Obaj gracze można powiedzieć, że prawiew tym samym momencie postanowili postawić swoje kolejne ekspansje w pobliżu baz. I po tym rozpoczęła się niezła zabawa. Otóż Tarson postanowił wybudować kolejne 2 struktury koszar w międzyczasie nękając linki Artosisa kolejnymi Kosiarzami. Jednak i to okazało się za mało powstały kolejne Koszary i w middle game Tarson miał ich już 7. Artosis nie szkolił jednak ani Hydralisków ani Karakanów. Inwestował jedynie w kilka Mutalisków i Tępicieli, którzy jak się później okazało całkiem nieźle radziły sobie przeciwko wojskom lądowym Tarsona. Ten z kolei dobudował Starport wraz z Reaktorem co pozwoliło mu na budowę kilku Promów Ewakuacyjnych. Po chwili mogliśmy już oglądać pojedynek i akcję wcześniej wspomnianych Tępicieli. Mimo wszystko Tarsonowi pozostało kilka jednostek dzięki czemu mógł dalej przez chwilę raszować Artosisa przy czym kolejne już były w drodze. Po kilku chwilach Tarson zaatakował najbardziej wysuniętą na zachód eskpansję Artosisa gdzie starł się z jego wojskami. Ponownie Tępiciele pokazały na co je stać ale było ich zbyt mało aby mogły sobie poradzic z maruderami. Eskpansja padła i przyszedł czas na odnowienie braków w wojskach. Po niedługim oczekiwaniu Tarson atakuje ponownie. Tym razem jeszcze skuteczniej, a przede wszystkim z użyciem skanera, który pozwolił mu w zniszczeniu Tępicieli ukrytych pod ziemią i mamy gg.

Artosis od samego początku jednak nie pasował mi do turnieju, przez większość czasu podczas bety przeprowadzał wywiady jeździł po świecie. Progaming w jego wykonaniu w Starcraft 2 nie jest najwyższych lotów i przyznam się szczerze, to nie jego progi. Tarson natomiast zaskoczył mnie! I to jeszcze jak! Nie była to może miażdżąca grupa jednak HuK czy MorroW są świetnymi zawodnikami. Gratulacje dla niego i lecimy z relacją kolejnego meczu Tarsona.

Druga runda rozpoczęła się około godziny 16:00 i Tarsonowi przyszło zmierzyć się z zawodnikiem z Kanady, HuK’iem. Pierwszy mecz został rozegrany na Metalopolis. Tarson rozpoczął zbyt spokojnie co chyba było jego klątwą ponieważ w czasie kiedy Tarson budował Koszary HuK produkował już pierwszego Zelotę co oznaczało, że ten pierwszy może mieć później spore kłopoty. Gdy tylko Zelota zaczął nękać bazę terran, Tarson postanowił szybko zabunkrować wejście do bazy budując w międzyczasie fabrykę i port gwiezdny. Najwyraźniej próbował pójść w Promy Ewakuacyjne i Kruki jednak, HuK powstrzymał zapędy Tarsona szybko atakując jego bazę armią składającą się z kilku Tropicieli, Zelotów i Wartowników. Trzeba przyznać HuKowi dobre posunięcie gdyż podczas ataku na Bunkier Tarsona przyblokował polem siłowym ERK, które kierowały się już do bunkra w celu naprawy. Tarson jednak nie powstrzymał naporu i było po grze.

Drugi mecz to ponowna rozgrywka na Xel’Naga Caverns. Tarson startuje tym razem na południu ponownie tak jak w przypadku rozgrywki z Artosisem rozpoczął od rafinerii po czym przeszedł w Koszary, Fabrykę i Port Gwiezdny. Tym razem jednak HuK nie zraszował naszego rodaka co było dużym błędem gdyż ten szybko wyprodukował Czołgi Oblężnicze, które zadając obrażenia obszarowe okazały się zgubą HuK’a. Szybki rasz na jego bazę i mimo przewagi wojsk HuK oddaje grę.

Ostani mecz pomiędzy tymi zawodnikami zapowiadał się bardzo emocjonująco. Przy wyniku 1:1 obaj gracze musieli bardzo dobrze rozłożyć swoje siły na cały pojedynek. Tarson ponownie rozpoczął grę jak na poprzedniej mapie z tą różnicą, że wstrzymał się z budową Portu Gwiezdnego a zainwestował więcej zasobów w Czołgi Oblężnicze, które w middle game skutecznie broniły bazę przed najazdem Tropicieli. Obaj gracze równie szybko rozpoczęli ekspansje na kolejne złoża, a HuK dodatkowo inwestował z Nieśmiertelnych, którzy są pogromem dla Marines Tarsona. I rozpoczęła się walka. Pierwszy najazd postanowił zainicjować Tarson wybierając się grupą Marines, Maruderów oraz czterech Czołgów Oblężniczych na ekspansję HuKa. Nie przyniosła oczekiwanych skutków dlatego też Tarson szybko po stracie tanków musiał się ewakuować do bazy. Chwila oddechu i każda z drużyn mogła uzupełnić zasoby wojsk. Bardzo ciekawą taktykę użył w tej rozgrywce HuK rozstawiając swoje wojska w dosyć długiej linnii wzdłuż mapy. Jednak musiał szybko zawrócić wojska z powodu ataku na dwie jego ekspansje wojskami Tarsona. Chwila oddechu i rozpoczyna się właściwa rozgrywka. Tarson niestety źle upilnował swoje Czołgi przez co zostały bardzo szybko zniszczone przez Burzę Psioniczną. Potem doszło kilka kolejnych na Maruderów i było po Tarsonie. HuK jednak postanowił jeszcze oszczędzic naszego rodaka dając mu chwilę oddechu. HuK zaatakował wszystkim co miał jednak Tarsonowi udało się odeprzeć atak. Co nie zmienia faktu, że w międzyczasie HuK mając kilka ekspansji zdołał odbudować swoje wojsko i zaatakować ponownie kończąc rozgrywkę pomiędzy zawodnikami. Cały mecz wygrywa HuK w stosunku 2:1.

Trzeci mecz grupowy Tarson rozegrał z MorroW’em, który już zapewnił sobie wyjście z grupy mając dwa zwycięstwa. Obaj gracze rozpoczęli grę terranami, Tarson w południowym lewym narożniku mapy, a MorroW na północy. Tarson już od samego początku wykazywał się przewagą w makro, budując szybciej podstawowe struktury. Bardzo wcześnie rozpoczął również nękać MorroW’s swoimi jednostkami jednak ten odpierał regularnie ataki. Tarson ponownie stawiał kilka Koszar co pozwoliło mu na szybkie orzyskanie jednostek po bitwie. Przez zdecydowaną część middle game obaj gracze wymieniali jedynie co raz ogień, ale do ostatecznej walki nie dochodziło. W końcowej fazie gry Tarson posłał zdecydowaną większość swoich wojsk uzbrojonych w MMM oraz Czołgi Oblężnicze, które spowodowały takie straty u MorroWa, że kolejny atak MorroW odparł tekstem gg i było po wszystkim. Bardzo dobrze wróżyło to Tarsonowi przed drugim meczem, który decydował o tym czy wyjdzie z grupy.

Drugi mecz został rozegrany na mapie Metalopolis. Tarson ponownie szybko rozpoczął budowę Rafinerii, Koszar oraz Fabryki, jednak tym razem obrał inną taktykę. Zaatakował Piekielnikami i Banshee co okazało się ogromną stratą dla MorroWa i po zaledwie 9 minutach gry było już po wszystkim. MorroW 0:2 Tarson.

Podziel się tą informacją z innymi:
  • RSS
  • Google Bookmarks
  • Print
  • PDF
  • email
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Grono
  • Śledzik
Informacje o wpisie:
Autor publikacji: SiomerDodano: 19 sierpnia 2010, 11:44
Tagi: , ,

Komentarze do publikacji: "Tarson w ćwierćfinałach Intel Extreme Masters!"

  1. Gratulacje. Po przeczytaniu obejrzałem tak z ciekawości. Niektóre mecze naprawdę były świetne. Zresztą nawet na stronie ESL dali Vod z dwóch pojedynków Tarsona.

Dodaj komentarz: