Zbudź się Nadumyśle! – Krew zatętniła w Twoim ciele szybko i nieco boleśnie – Królowa przygotowała dla Ciebie hordę, abyś mógł opanować kontrolę nad mniejszymi organizmami i dzięki tym zdolnościom zasiał terror na lądzie. To jest przetrwanie silniejszych. Jeśli nie podołasz to z pewnością znajdą się następcy na Twoje miejsce – Krew uderzyła znowu spazmatycznymi impulsami – Przejmij dowodzenia nad tymi organizmami i zwalcz przygotowane wojska wroga. Jeśli okażesz się tym silniejszym to Królowa chętnie ujrzy Cię przy niesieniu zniszczenia
Runda pierwsza:
a) Zealoci
b) Immortal
c) Void Ray
Zealoci to małe, lekkie jednostki. Są zabójczy w grupie i z pojedyncza. Potrzebujesz więc, czegoś ogromnego co stratuje wroga, zmiażdży pod żelaznymi kłami i złamie pod ciężką stopą. Tak, mowa tutaj o Ultraliskach. Wykorzystaj ich zdolność do zagrzebywania się, aby odratować tych umierających podczas walki. Jeśli dobrze tego użyjesz to rozniesiesz Protossów na strzępy, nie tracąc przy tym żadnego własnego organizmu. Królowa będzie zadowolona i być może doceni to. A na pewno wpłynie to na Twój ogólny wynik. Postaraj się więc – Czujesz jak nerwy łączą się z pomniejszymi organizmami, jak przejmujesz nad nimi kontrolę, czujesz ich ból, widzisz ich oczami.
Pamiętaj – masz stracić jak najmniej swojej hordy. Dlatego przeciw Immortalowi użyjemy nie tylko Zerglingów, ale również Infestora. Rzucając się na wroga samymi Zerglingami, z pewnością pobijesz go, ale poniesiesz straty, a my mamy je minimalizować. Dlatego też Infestorem użyjemy tutaj zdolności Neural Parasite, aby przejąć kontrolę nad wrogiem. Wtedy zwyczajnie zabijamy go Zerglingami i wychodzimy z walki bez szwanku. Piece of cake.
Pozostaje nam ostatnie, w tej rundzie, starcie. Użyjemy Hydralisków, by zwalczyć Void Ray’e. Tutaj istota jest micro. Każdy ciężko raniony Hydralisk musi być zagrzebywany (palec nad klawiszem R), a nasza horda musi atakować jeden cel. Z walki można wyjść bez strat przy idealnym micro, a przy nieco gorszym 1-2 hydraliski będą gryźć ziemię.
Runda druga:
a) Zealoci
b) Void Ray
c) Stalker
W pierwszej walce użyjemy Roach‘ów. Dlaczego nie Ultraliski? Otóż jest ich zdecydowanie za mało i będziemy spisani na straty (to pierwszy błąd jaki popełniłem tutaj). Wykorzystać musisz tutaj specjalne zdolności karaluchów, czyli zagrzebywanie się i szybka regeneracja. Szarżujemy więc karaluchami prosto na wroga. Zealoci, będąc walczącymi wręcz, będą próbowali okrążyć cię i będą atakowali sporą ilość Twoich organizmów. W takim przypadku nawet idealne micro nie podoła. Uciekniemy się więc do ciekawego triku. W momencie gdy widzimy, że karaluchy walczące na froncie otrzymują ciężkie obrażenia (pomarańczowy kolor jednostki na pasku), zagrzebujemy je wszystkie. Zealoci biegną wtedy do Twojego budynku, nie mogąc wykryć Twojej hordy. Spokojnie im na to pozwalasz czekając tylko na moment, aż przebiegną za Twoje Roach’e. Wtedy wygrzebujesz karaluchy i walkę prowadzisz dalej. Zealoci zaatakują wtedy karaluchy, które wcześniej stały z tyłu i nie brały czynnego udziału w walce, więc nie powinno być problemu z wygraną. I to bez strat.
Void Ray. Z pewnością nie dasz rady ściągnąć je z nieba samymi Mutalisk‘ami. Dlatego do pomocy wkracza tu Infestor. Na samym początku walki wypluwamy nim cztery jaja zainfekowanych Terran. Da im to czas na wyklucie. Gdy przeciwnik obierze na celownik owych Terran, my wkraczamy flotą. Mutaliski atakują jeden cel, po kolei rozbijając wroga w pył. Na samym początku tego starcia wrzucamy Neural Parasite na pierwszy nadlatujący Void Ray i, wprzypadku gdyby przeżył, dobijamy go na końcu Mutaliskami. Pozamiatane.
Na koniec tej rundy prosta potyczka – Ultraliski vs. Stalker‘s. Rzucamy Ultrasami przed siebie i patrzymy jak robią pogrom. Trzymajcie jednak rękę na pulsie i w wypadku gdyby nasza bestia obrywała, zagrzebujcie ją w ziemi.
Runda trzecia:
a) Stalker i Immortal
b) Archon i Zealot
c) Carrier
Na pierwszą grupę wystawimy jednego Brood Lorda i Ultraliski. Uważać trzeba przede wszystkim na Nieśmiertelnych – mają niesamowite obrażenia przeciwko pancerzowi, więc nasze bestie mogą zebrać bęcki. Dlatego na samym początku rzucamy do przodu Brood Lorda by zasypał wroga Broodlingami, a Ultraliski spokojnie wkraczają jako drugie i przecinają wrogą armię wpół.
Przy drugim starciu będzie nieco więcej zabawy i trochę micro. Tak więc posyłamy tutaj cztery Brood Lordy, Infestora i Roach’e. Gdy zadzwoni gong, posyłamy Brood Lordy naprzód, a Infestorem wypluwamy czterech Terran. Gdy wróg zechce podejść do zwarcia, Infestorem atakujemy jednego z Archonów Neural Parasite’em, a na domiar złego (dla Protossów) do walki wpadają Roach’e. W sytuacji awaryjnej zagrzebujemy co tylko trzeba.
Ostatnia walka. Istotą jest znowu micro. Corruptor spisze się tutaj idealnie. Obieramy za każdym razem jeden cel. Niestety z Carrier‘ami nigdy nie ma żartów. Przed atakiem, używamy specjalnej zdolności naszych monstrów, aby jeszcze szybciej rozbijać lotniskowce. Jak wspomniałem – micro jest tutaj esencją. Więc każdego ranionego Corruptora odsyłamy do tyłu. Tym sposobem powinniśmy wygrać bez większych, lub nawet żadnych, strat.
Miejmy nadzieję, że Królowa będzie z Ciebie zadowolona. Być może pozwoli Ci dalej żyć, Nadumyśle, i będziesz mógł służyć w jej hordzie – Krew zabiła jeszcze raz szybciej, aby po chwili powrócić do stabilnego przepływu.
Informacje o wpisie:
EDYTUJ MI TO NATYCHMIAST O.O JAK MOZNA SIE TAK POMYLIC !?!?! W 1 RUNDZIE NIE MA ZELOTOW !!! SA COLLOSUSY, VOID RAY’e I IMMORTAL, JACY ZELOCI O.O
dobra mam zloto, ale w 1rundzie skonczylem z 5stratami ledwo lapiac sie na zloty medal wiec wes edytuj zeby inni mieli lzej ;/
Co wy piepszycie było tak łatwo, że chyba nie mogło być lżej.
1runda 2 hydrasy
2runda nic
3runda (1-2) faza nic, 3 mi się microwac nie chciało i padly chyba 4 albo 5 corruptory.