-Jeśli możesz szeregowy Banksy to zamknij japę, zaraz będzie tu nasz nowy komandor… O właśnie jest! Witaj komandorze, jestem pułkownik Abner. Wybacz zachowanie tego suczego chwosta, zapewniam cię, że poniosą konsekwencje – pułkownik nie ruszając się z miejsca chwyta za pałkę zawieszoną przy pasie i strzela w ciemię siedzącego obok, przy pulpicie, szeregowego. Ten zaś zaskowyczał z bólu i zakrył głowę dłońmi, rozcierając ją i masując.
-Tak więc komandorze mam cię oto wprowadzić w podstawy kierowania naszymi siłami. Zaczniemy od samego początku. Banksy odpal no żesz ten pulpit i pokaż mapę, psia jucha! Otóż to. Proszę spojrzeć. Mamy nadciągające siły Protossów z północy, a na domiar złego te paskudztwa, Zergi, idą nam ze wschodu. Nie zaprzeczam komandorze, jest to parszywa sytuacja i musimy podnieść do gotowości wszystko co mamy. Czas na nas, chodźmy odwiedzimy no nasze Centrum Dowodzenia – Ubrany w typowy, aczkolwiek oznakowany pancerz marines pułkownik prowadzi cię długimi korytarzami przez podziemia, aż trafiacie do całkiem innego budynku. Wynurzacie się windą by stanąć w samym środku Centrum Dowodzenia. Pomieszczenie wypełnione pulpitami i monitorami kontrolowane jest przez inżyniera, a budzi podziw taki, że szczęka opada.
-Tutaj jest serce twojej nowej bazy. Zaczniesz każdy nowy wypad od posłania wszystkich gotowych SCV do wydobywania minerałów. Rozpocznij również szkolenie nowych trzech. Jeden z nich od razu powinien zająć się budową koszar, i to dwóch, drugi zajmie się konstrukcją magazynu, a trzeci niech pracuje nad minerałami. Będzie to kosztować nieco zasobów i czasu. Gdy będziesz miał już te budynki najlepiej, żeby SCV nie zostały bezczynne. Jeden z nich niech no pójdzie zbierać te świecące kryształki. Drugi musi budować dalej magazyny. Na tym etapie musisz mieć ich cztery. Lecz teraz przejdźmy do koszar – Znowu ruszacie przez korytarze. Mijacie liczne pokoje obserwacyjne wypełnione inżynierami i analitykami. Wszystko po brzegi wypełnione najlepszą technologią na jaką stać rasę ludzką. Gdy przechodzicie do koszar różnica daje się we znaki od razu. Technologia zastąpiona jest strzelnicami, monitory tarczami, a inżynierowie marines’ami
-Oto jesteśmy – stajecie przy jednej ze strzelnic. Coraz rozlegają się strzały i odgłosy upadających, rozszarpanych tarcz – Tutaj oto szkolimy nasze podstawowe, a zarazem uniwersalne oddziały marines. Popatrz tylko jakie strzały! Piękne! Ej, ej, ty z czerwoną kitą na głowie, weź no trzymaj ten karabin jak trzeba, a nie jakbyś kosą machał. I nie sraj w gacie jak strzelasz, bo huk i trzęsawki to małe piwo przy zerglingu. No właśnie. Chłopaki dobrze sobie radzą, jeno czasem twardej ręki potrzebują coby temperament odpowiedni stworzyć w ich krwi. A propos szkolenia, to zajmij się wytrenowaniem przynajmniej dwunastu takich marines na dobry początek, a jak zasoby i czas pozwolą to nawet szesnastu. Jest to uniwersalny początek, najlepszy gdy nie wiesz co cię czeka w mroku tych nowych lądów. Jak będą gotowi, poślij ich no na wroga, niech zapoznają ich z C-14 Gauss’em – cały czas podczas wykładu na ziemię padają wypalone magazynki, dymiące jeszcze rozgrzanym metalem. Metalowe kolce wystrzeliwane z karabinów wbijają się celnie w tarcze.
-Jedyne co pozostaje na dobry początek to budowa kolejnych czterech Magazynów oraz Stacji Inżynieryjnej. Nie będziemy się wiele rozwodzić nad tym drugim. Stale pilnuj aby pracowali tam nad twoimi usprawnieniami, bo chamy myślą tam, że jak od godziny im płacą to wolno im leżeć i bąki zbijać. A jak przychodzi co do czego to wrzeszczą, krzyczą, żeby im rzyć ratować. Tfu! Co do ulepszeń, to już jest twoja wola. Co będzie potrzebne to rób, jeno pamiętaj, aby nie tworzyć im kolejki za dużej, bo zasoby pójdą się chrzanić takie, które możesz lepiej wykorzystać. Skończy się jedno, to zaczynaj drugie. Nigdy inaczej – Ruszacie dalej przed siebie, powolnym krokiem, obserwując ćwiczących żołnierzy. Nie mija dłuższa chwila, gdy wychodzicie na zewnątrz, a tam waszym oczom ukazuje się gotowy oddział marines. Wszyscy jak na zawołanie stanęli na baczność, uderzając przy tym stopami o ziemię z głośnym hukiem.
-No panienki, lecicie do szturmu. Nie chcę widzieć was maszerujących, to ma być bieg. Macie zachrzaniać jakby wściekły Ultralisk was gonił. I nie chcę mieć zasranych zbroi gdy wrócicie! Tym razem czyścicie je sami. Pamiętajcie, że macie broń w rękach i możecie nią zrobić niezłe kuku. Marines bez broni to kutas, a nie marines. Więc nie stracić jej. A teraz biec! Szarża! – Pułkownik zakrzyczał głośno komendę, aż ciarki przeszły w plecach
-Jedyne co pozostaje to uzupełnienie SCV wydobywających minerały. Musisz mieć ich łącznie szesnaście. Dodaj do tego szóstkę, która zajmie się zbieraniem gazu. Jeden niech pozostaje zawsze w gotowości do rozpoczęcia budowy – pułkownik dodał od razu po odejściu marines. Przytaknął.
-Więcej na później komandorze…
W skrócie:
-Rozpoczęcie rozgrywki
-Wysłanie SCV do minerałów, produkcja trzech kolejnych (jeden do minerałów)
-Budowa dwóch koszar, czterech Magazynów
-Trening 12-16 marines, budowa czterech Magazynów i Stacji Inżynieryjnej
-Wysłanie Marines do boju. Uzupełnienie SCV do liczby 16 (minerały) oraz 6 (gaz), jeden gotowy do budowy.
Informacje o wpisie: