Z ostatniej chwili:
Kampania: Supernova

Misja wbrew pozorom jest bardzo prosta dlatego też nie musicie się tak bardzo stresować. Od razu jednak ostrzegam, że nie jest to strategia dla brutali ;) Grę przechodziłem na poziomie trudny toteż i na owy poziom jest ta strategia. Ale przejdźmy do meritum.

Pierwsze i najważniejsze zadanie to wysłać nasze SCV do minerałów, a wojsko które posiadamy wysłać na rampę aby bronili bazy przed najazdem Tal’darimów. Jeżeli macie wykupione ulepszenie w zbrojowni dające MULE koniecznie je wykorzystujcie jak tylko baza uzbiera odpowiednią ilość energii. Póki ogień nie dotarł do naszej bazy rozwijajcie się w tym jednym miejscu, chyba że skończą się już zasoby i nie pozostanie nam nic innego jak wyruszyć dalej. Po zejściu z rampy na prawo (1) znajduje się pierwszy relikt protossów, który możemy im odebrać. Drugi znajdziecie niedaleko na północy (2). Jednak uważajcie zanim tam dotrzecie zostaniecie zaatakowani przez wojska protosskie, miejcie Banshee w pogotowiu. Drugi artefakt jednak jest bardzo dobrze strzeżony dlatego warto byłoby zniszczyć pylona znajdującego się pomiędzy czterema działami fotonowymi. Kiedy już wykonacie to zadanie polećcie jak najdalej na południe i zniszczcie wrogów przy złożu krzyształów po czym udajcie się na prawo i zagarnijcie 3 artefakt (3). Na czwarty przyjdzie nam poczekać. Jeżeli w międzyczasie ogień zbliżył się nadto do naszej bazy, trzeba byłoby znaleźć kolejne złoże, z którego można byłoby wydobywać minerały. Najlepszym miejscem jest to, które poleca nam Matt Horner (4). Tam też pamiętajcie aby udać się naszą ekipą Banshee i na początku zniszczyć wszystkie pylony i próbniki aby nie mogły ich odbudować. Reszta zniszczenia pójdzie jak z płatka. Mam nadzieję, że w międzyczasie budowaliście trochę Banshee. W nowej powinniście mieć już około 8, co na ten moment powinno w zupełności wystarczyć. Od razu zniszczcie wojska protossów znajdujące się na południu przy kolejnym złożu (5). Po co? Chociażby po to aby po prawej stronie zaraz za źródłem osadzić nasz Starport i utworzyć dobódówkę (6). Jak to się mawia pod latarnią zawsze najciemniej i w tym przypadku to przysłowie również się sprawdziło. Zaraz za bazą Protossów jesteśmy chronieni przez drzewa także żadna jednostka naziemna nie ma szans aby do nas dotrzeć. Tutaj szkolimy trochę wraith’ów (zjawy) aby mogły wspomóć Banhee przy niszczeniu Pryzmatów nadprzestrzennych i statków protosskich. Czemu one a nie wikingi ? Bardzo szybko rozprawią się z wrogiem w powietrzu dzięki czemu łatwiej podczas maskowania będzie się im schronić. Co nie znaczy, że przed ostateczną rozgrywką będzie można wyszkolić trochę wikingów. I zaczyna się najlepsze. Podczas ataku na artefakt powinniście mieć około 10-14 Banshee i około 10 Zjaw przmieszanych z wikingami. Jeśli punkt zborny ustawiony jest przy Starporcie zbierzcie tam wszystkie wojska latające i przelećcie na prawy dolny narożnik mapy (7). Nie wdawajcie się w bitwę przy mijaniu jednej z baz protossów. Olejcie to, ważniejszy jest narożnik. Tam zniszczcie pryzmaty i działa nie zrobią nam już krzywdy. Prawdopodobnie przy takiej taktyce nie zdołacie obronić bazy ale mniejsza z tym. Mając tą ilość wojska, którą opisałem nie powinno stać się nam nic złego. Podlatujemy na północ do (8) i w pierwszej kolejności zabijamy Wielkiego Templariusza. Wbrew pozorom to właśnie on może nam zadać największe obrażenia. Po nim zabieramy się za pylon i dalej za stalkerów i działo. Jednym z wikingów lądujemy i zbieramy ostatni artefakt. I tutaj proszę państwa zaczyna się nasza zabawa. Robimy slalom, który oznaczyłem na mapie. Nie zatrzymujemy się i nie wdajemy w walkę. Lećcie dokładnie wyznaczoną trasą gdyż właśnie tam jest najmniejsze skupisko protossów. Gdy wlecieliście do prawego górnego narożnika zniszczcie wszystko co was goniło po czym zabierajcie się za działa, pryzmaty i statki protossów, które nas zaatakują. Gdy oczyścimy teren na północ od protosskiego artefaktu zabieramy się do niszczenia go. W międzyczasie prawdopodobnie Carrier będzie praktycznie wyniszczał waszą bazę ale będziemy szybsi.

I tak oto kończmy misję. Widziałem kilka sposobów przejścia ziemią jednak zbyt dużo zasobów tracimy w ten sposób. Droga powietrzna wydała mi się jak najbardziej właściwa. Niszcząc tylko jedną bazę i struktury pilnujące złóż jesteśmy w stanie zdobyć odznaczenie za niszczenie struktur pod wpływem maskowania.

Podziel się tą informacją z innymi:
  • RSS
  • Google Bookmarks
  • Print
  • PDF
  • email
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Grono
  • Śledzik
Informacje o wpisie:
Autor publikacji: Siomer
Dodano: 17 sierpnia 2010, 18:52

Dodaj komentarz: